Wołyń – wspomnienia Krzesimira Dębskiego

Uczniowie naszego liceum uczestniczyli 15 maja 2018 roku w zorganizowanym w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej spotkaniu z kompozytorem Krzesimirem Dębskim. Artyście podczas spotkania towarzyszyła żona Anna Jurksztowicz, która umiliła wieczór pięknymi piosenkami.
Kompozytor zaprezentował dwie swoje książki „Było sobie miasteczko. Opowieść wołyńska” oraz „Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia.

Autor w przejmujący sposób opisał w nich historię swej rodziny (dziadków i rodziców), którzy cudem uratowali się z rzezi wołyńskiej. Autor urodził się dziesięć lat później, jednak dokładną relację z wydarzeń 11 lipca 1943r. w Kisielinie poznał z relacji rodziców i doświadczył ogromu bólu, jakby sam przeżył to piekło. Mamie i ojcu udało się uciec z pogromu, jednak dziadka i babcię ukraińskie bandy UPA zamordowały.

Kresy Wschodnie I i II Rzeczypospolitej to kraina, która wydała wielu wspaniałych bohaterów naszych dziejów, żeby wymienić tylko Stanisława Żółkiewskiego, Jana III Sobieskiego, Tadeusza Kościuszkę, Romualda Traugutta, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Józefa Piłsudskiego. To wspólna ojczyzna wielu narodów: Polaków, Rusinów, Ukraińców, Żydów, Ormian, Litwinów, Białorusinów, których historia połączyła na wieki wspólnymi więzami. To ziemia wciąż opiewana w licznych dziełach literackich i z nostalgią wspominana przez dawnych jej mieszkańców. Z krzywdzącą decyzją mocarstw nie pogodzili się żołnierze polskiego podziemia, którzy mimo masowych represji aż do 1952 roku kontynuowali opór na ziemiach grodzieńskiej i nowogródzkiej. Za nową granicą, przesuniętą daleko na zachód, pozostało około 180 miast, wśród nich Lwów, Wilno, Grodno, Stanisławów, Tarnopol, Łuck, Równe, Dubno, Nowogródek, Drohobycz, Pińsk, Brześć, Beresteczko, Brody, Brzeżany, Podhajce, Podkamień, Czartorysk, Ołyka, Jazłowiec, Sarny i Żółkiew ze znajdującymi się w nich zabytkowymi kościołami, sanktuariami, pałacami, dworami, pomnikami, cmentarzami, bezcennymi dziełami sztuki i archiwaliami. Rzeczpospolita utraciła około 10 tys. wsi i osad, kilkanaście uzdrowisk, bogate złoża ropy naftowej, żyzne ziemie Podola, górskie wzniesienia Karpat Wschodnich i piękno Wileńszczyzny.

Utrata Kresów była dramatem nie tylko dla Rzeczypospolitej jako państwa, ale przede wszystkim dla tych Polaków, którzy tam pozostali. Przez lata byli oni świadkami barbarzyńskiej dewastacji wszystkiego, co polskie.