Niemcy: Berlin – Szwajcaria Saksońska – Drezno (IV 2012)

Jeśli nie widziałeś, żałuj.
Podróż przywiodła uczniów w miejsca niezwykłe i dała okazję zobaczyć rzeczy wspaniałe i fascynujące.

Niemcy są znane z pięknych regionów turystycznych. Gdy prof. „od j. niemieckiego” przekonywał uczniów, że to co zobaczą, zapamiętają do końca życia, nie wierzyli. Ten artykuł na pewno w pełni nie odda uroku miejsc jakie ponad 40 osób z klas : IIBIIEIDIB i IIA z naszej szkoły miało okazję zwiedzić w dniach 16-20 kwietnia. Uczniowie wyjechali pod opieką prof. Janiny LasotyAnny Jurgi-RychlińskiejAnny Reguły. Kierownikiem i organizatorem wycieczki był prof. Tadeusz Wajdzik.

Do Berlina jechali całą noc. Pierwszym miejscem, które zwiedzili była najbardziej nowoczesna dzielnica Berlina – Potsdamer Platz. Obok pięknego, przeszklonego dworca i wielu precyzyjnie zaprojektowanych apartamentów mogli zobaczyć plac okryty dachem – Sony Centre, gdzie corocznie rozdawane są jedne z najważniejszych światowych nagród filmowych – Złote Niedźwiedzie. Potem udali się na plac poświęcony ofiarom Holocaustu, a następnie zobaczyli najbardziej znaną budowlę w Berlinie, symbol pokoju, wolności i zjednoczenia miasta – Bramę Brandenburską. Później przeszli wzdłuż słynnej ulicy „Unter den Linden” aż na tzw. „wyspę muzeów”. Z pośród ponad 170 muzeów Berlina wybrali dwa: Muzeum Pergamonu, przedstawiające dorobek kultury starożytnej oraz Muzeum Techniki, prezentujące dawne i współczesne środki transportu oraz wykorzystanie techniki w życiu codziennym. Bardzo interesujące dla uczniów było Muzeum Techniki, ponieważ mogli przeprowadzić tu wiele doświadczeń, dotknąć eksponaty i przenieść się kilka lat wstecz. Oprócz opisywanych miejsc w ciągu dwóch dni zobaczyli jeszcze: Charlottenburg – zamek w stylu barokowym otoczony ogrodami, Katedrę BerlińskąReichstag. Wyjechali na Wieżę Telewizyjną, by podziwiać piękny widok Berlina.

Kolejny punkt programu to – Szwajcaria Saksońska. Po godzinie drogi na południe od Drezna, po obu brzegach Łaby pojawił się nagle gąszcz skalnych bastionów. Z twierdzy Königstein panorama była cudowna. Rozgałęziająca się rzeka Łaba, lasy, rozrzucone domki sprawiały wrażenie jakby przygotowanych do scenerii filmowej. Po drugiej strony rzeki podziwiali uroki rezerwatu przyrody utworzonego z bloków skalnych, tzw. Bastei, gdzie wzdłuż rzeki wznoszą się dwustumetrowe pionowe góry, wyrastające znad rzeki. Widok jest czarujący, szczególnie wiosną, gdy natura budzi się do życia.

Następnym etapem wycieczki była stolica Saksonii – Drezno. Miasto to w nocy z 13 na 14 lutego 1945 roku zostało całkowicie zniszczone przez wojska brytyjskie i amerykańskie. Odbudowano je, odnawiając stare, barokowe zabytki i przywracając mu dawny blask. Dla wielu uczniów było to jedno z najbardziej czarujących miast. Podziwiali starą barokową zabudowę miasta. Zwiedzili w Zwingerze jedną z najważniejszych Galerii świata – Galerię Obrazów Starych Mistrzów, podziwiając obrazy takich malarzy jak: Rafael Santi, Rembrandt, Tycjan czy Sandro Boticelli. Wielkie wrażenie wywarło na nich tzw. Zielone Sklepienie – zbiór bardzo cennych klejnotów, biżuterii i przedmiotów wykonanych z najbardziej szlachetnych kamieni. Tarasy Brühla, piękna starówka, Drezdeński rynek i wąskie uliczki dokoła niego mają swój klimat. Drezno to nie tylko zabytki, ale także wspaniali ludzie, których można spotkać na ulicy: śpiewacy, muzycy, malarze. Drezno – „Florencja nad Łabą” ma w sobie „to coś” czego nie znaleźli uczniowie dotychczas w żadnym innym mieście.

Oczarowani urokiem Drezna, nie chcieli wracać do domów. Pięć dni to zdecydowanie za mało, dlatego już myślą o kolejnej wycieczce.

Marta Piętka (2b), Tadeusz Wajdzik – nauczyciel j.niemieckiego

W nocy z 15 na 16 kwietnia 2012 roku, po pożegnaniu przez panią dyrektor Irenę Majdę na Dworcu PKP w Olkuszu, pod opieką 4 nauczycieli, wyruszyliśmy w nocną drogę do Berlina. Podczas kilku godzin jazdy nie brakowało nam tematów do rozmowy i pomysłów na zajęcie tego czasu. Przecież wiadomo, że wspólna jazda autokarem i pobyt w miejscu zakwaterowania to najlepsza forma integracji wycieczkowiczów. Gdy dotarliśmy na miejsce, przywitała nas słoneczna pogoda, która tylko wyostrzyła apetyt na poznawanie miasta. Rozpoczęliśmy je od przejścia słynną ulicą „Unter den Linden„, gdzie stoi wiele reprezentacyjnych budynków i doszliśmy do Bramy Brandenburskiej, symbolu Niemiec. Każdy pragnął mieć zdjęcie z symbolem Berlina w tle, więc była to doskonała chwila dla fotoreporterów. A takich na naszej wyciecze nie brakowało! Później poszliśmy na Alexanderplatz, przy którym stoi 368-metrowa wieża telewizyjna – jedna z najwyższych w Europie. Nie mogliśmy odmówić sobie podziwiania widoków rozpościerających się z tarasu widokowego wieży znajdującego się na wysokości 204 m. Pierwszego dnia zaliczyliśmy jeszcze jeden ważny punkt programu – zwiedzanie Muzeum Pergameńskiego, znajdującego się na Wyspie Muzeów, zaliczanej do najwspanialszych kompleksów muzealnych na świecie. Ciekawym i wartym odwiedzenia miejscem w Berlinie jest również Muzeum Techniki. Nagromadzenie naprawdę wyjątkowych eksponatów jak statki, samoloty czy lokomotywy, działy poświęcone technice filmowej, fotografii, wyrabianiu biżuterii, tekstyliom, chemii, sprawiło, że nikt się tutaj nie nudził.
Będąc w Berlinie odwiedziliśmy miejsca historyczne, związane z wojną i podziałem miasta na dwie części. Odwiedziliśmy słynny kościół-pomnik pamięci cesarza Wilhelma i pomnik holokaustu upamiętniający Zagładę Żydów podczas II wojny światowej.

Drugiego dnia byliśmy pod siedzibą rządu, Reichstagiem oraz w pałacu Charlottenburg – letniej rezydencji królów pruskich. Bogato zdobione komnaty, sale balowe i przepiękny ogród pozwoliły poczuć klimat panujący na ówczesnym dworze i choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości, by dać ponieść się marzeniom. Wolny czas spędziliśmy w centrum miasta, w pobliżu którego znajduję się najstarsza galeria handlowa – sześciopoziomowe centrum handlowe KaDeWe. Nie trzeba dużo pisać, że większość dziewczyn czuła się tam jak w raju! Gdyby tylko mieć więcej euro w kieszeni… Niepowtarzalna atmosfera stolicy przyciąga zarówno oryginalnych artystów, jak i młodych przedsiębiorców.

Zostawmy Berlin i jedźmy dalej. Kolejny dzień naszych voyage’y objął Saksońską Szwajcarię. Godzinę drogi na południe od Drezna, po obu brzegach Łaby pojawia się naglę gąszcz skalnych bastionów. Odbyliśmy tam długi spacer po twierdzy Königstein. Panorama z niej była cudowna! Rozgałęziająca się rzeka Łaba, lasy, rozrzucone domki sprawiały wrażenie jakby przygotowanych do scenerii filmowej. Tam naprawdę mogliśmy się zrelaksować i zregenerować siły po niewyspanych nocach ;). Aby pozostać w kontakcie z naturą poszliśmy do rezerwatu przyrody zbudowany z bloków skalnych. Niektórzy, żeby zobaczyć malownicze widoki musieli przełamać własne lęki.

Z Saksońskiej Szwajcarii pojechaliśmy do Drezna i tam na podsumowanie dnia udaliśmy się na wieczorną przechadzkę. Nie było osoby, której miasto w sobie nie rozkochało! Drezno nocą to jeden z najwspanialszych obrazów jakie można sobie wyobrazić! Tego nie da się opisać! Całe szczęście pozostał nam jeszcze ostatni dzień, który spędziliśmy właśnie w tej „Florencji nad Łabą”. Za dnia klimat jest równie imponujący co po zachodzie słońca. Spacerując po centrum odwiedziliśmy Zielone Sklepienie – klasyczny Zielony Skarbiec pełen klejnotów i dzieł sztuki, będącym miejscem magicznie przyciągającym turystów. Byliśmy w Zwingerze, uważanym za najpiękniejszą budowlę barokową w Niemczech, gdzie podziwialiśmy obrazy w Galerii Dawnych Mistrzów, zbiory porcelany miśnieńskiej i chińskiej, a męska część grupy za pewne wiele czasu spędziła w zbrojowni, gdzie można podziwiać ekspozycję zbiorów militariów i insygniów władzy elektorów saskich. Przechodząc po zabytkowej starówce wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO odwiedziliśmy również barokową katedrę św. Trójcykościół NMP, wymowny symbol zniszczenia miasta w 1945 r., który stał się po odbudowaniu miasta symbolem pojednania. Udało nam się jeszcze iść do Muzeum Higieny gdzie obok słynnych szklanych figur można obejrzeć zbiory poświęcone ochronie zdrowia i oświacie zdrowotnej XX wieku. To co widzieliśmy zrobiło na nas ogromne wrażenie.
Drezno, które na zawsze będzie się kojarzyć z tragicznym nalotem bombowym z 13 i 14 lutego 1945 roku wyłoniło się z ziemi niczym Feniks z popiołu. To przepiękne miasto na długo pozostanie w naszej pamięci.

Przed wyjazdem do Polski znaleźliśmy jeszcze chwilę na zakup pamiątek i wypicie kawy, aby nie zasnąć w drodze powrotnej. Przecież trzeba było wymienić wrażenia! Okazało się, że dawka kofeiny nie pomogła i niemal jak aniołki posnęliśmy w fotelach autokaru. Za to przez cały kolejny tydzień głównym tematem na szkolnych przerwach (i nie tylko! 😉 były przygody z Niemiec. I oczywiście wymiana przywiezionych zdjęć, które długo pozostaną wspaniałą pamiątką i świetnym materiałem na klasowe spotkanie po latach!

Alina Ściążko (2e), Tadeusz Wajdzik – n-l j. niemieckiego